Pani Nadziejo, szarooka,
Pani cierpliwa.
Tylu Cię ludzi w noc głęboką
Do siebie wzywa.
Usłysz głos mój pośród głosów tych,
Wśród ludzi, co swój chleb
Kroją przy pustym stole.
Szarooka - dojrzyj i mnie, dojrzyj mnie.
[-instrum.-]
Dniem błękitnieje portal nieba,
Sklepiony ostro.
Dniem jeszcze bardziej Ciebie mi trzeba,
Nadziejo, siostro.
Okno swe otwieram Ci co świt.
Doczekać dnia, dnia, gdy
Chleb dla dwojga pokroję.
Szarooka - dopomóż mi, pomóż mi.
Pomóż mi, pomóż mi, pomóż mi.
Leje, leje deszcz,
Wieje, wieje wiatr,
A ja sterczę tu,
Czekam rad nierad
Na ra... na ra...
Rendez-vous.
Kapie mi na nos,
Dmucha mi pod płaszcz,
Ciągle nie ma Cię.
Czy Ty serce masz?
Do dia... Do dia...
Diabłów stu!
Ja też spóźniłem się,
Przyznaję, wiem.
Lecz nigdy nie był to
Tak podły dzień.
A psik! Uhm -
Już grypę mam!
Drżę jak li... li...
Listek bzu.
Leje, leje deszcz,
Wieje, wieje wiatr,
Idzie ktoś|: to Ty!
Kamień z serca spadł!
Już cie... cie...
Ciepłej mi.