Zapisz swoję ulubione piosenki Czerwonych Gitar

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Nieee! Ej!

La la la ...

Nie, nie mamy na kino.
Uhm, nie chcemy pić wina.
Nie warto w karty grać,
Bo po co tracić nasz czas.
Uhm, na miłość czekamy,
Uhm, i mocno wierzymy,
Że przyjdzie znów.

Bo latarni wcale nie chcemy tłuc.
Spędzamy w domu każdą noc.
A latem - gdy słońce lśni -
Starczy nam garść nieba,
Uhm, i wiatru śpiew, hej!

La la la...

Na żartach zna się każdy z nas,
Lecz nie zawsze na żarty czas,
Bo czasem ktoś chciałby nam
Zabrać to, co mamy:
Radości garść.

Hej, nie, nie, uhm,
Nie, nie, nie -
Nikt nam nie weźmie młodości!
Nie, nie, nie, nie, nie, nie - uuu, uhm.
O, nie! Nikt nam nie weźmie młodości!


Płoną góry, płoną lasy w przedwieczornej mgle, 

Stromym zboczem dnia słońce toczy się.
Płoną góry, płoną lasy, lecz nie dla mnie już,
Brak mi listów Twych, ciepła Twoich słów.

Refren:
Rzuć między nas najszerszą z rzek,
Najgłębszy nurt, najdalszy brzeg.
Rzuć między nas to, co w nas złe,
A ja i tak odnajdę Cię.

Płoną góry, płoną lasy, nim je zgasi zmierzch,
Znowu minie noc, znowu minie dzień.
Płoną góry, płoną lasy, lecz nie dla mnie już,
Brak mi zwierzeń Twych, ciszy Twego snu.

Refren:
Rzuć między nas najdłuższy lot,
Najskrytszy żal, najgłupszy błąd.
Rzuć między nas to, co w nas złe,
A ja i tak odnajdę Cię.


Przyjdę do Ciebie, niebieskooka,

Przyjdę do Ciebie, gdy będzie świt,
Żeby się ubić błękitem chabrów,
Żeby zrozumieć błękitne sny.

Bo moje oczy są granatowe,
Bo w moich oczach jest jeszcze cień,
Który mi kiedyś dziad mój zostawił,
Gdy rozstrzelany był każdy dzień. /bis

Przyjdę do Ciebie, niebieskooka,
Przyjdę do Ciebie w rozkwicie dnia,
Żeby popatrzeć w zwierciadło nieba,
Żeby dosięgnąć błękitu dna.

Bo moja oczy są granatowe,
Bo w moich oczach jest ciemność drzew,
Którą mi kiedyś dziad mój zostawił,
Gdy musiał nosić w plecaku gniew. /bis

Przyjdę do Ciebie, niebieskooka,
Przyjdę do Ciebie, w pogodny czas,
Żeby zrozumieć, że tam, wysoko,
Może być miliard zwyczajnych gwiazd.

Bo moje oczy są granatowe,
Bo w moich oczach granatów pęk,
Które mi kiedyś dziad mój zostawił,
Bym nigdy nie znał, co znaczy lęk.